Operacja Most III, znana pod brytyjskim kryptonimem Wildhorn III, to jedna z najbardziej spektakularnych i kluczowych akcji wywiadowczych Polskiego Państwa Podziemnego podczas II wojny światowej. Przeprowadzona w nocy z 25 na 26 lipca 1944 roku, miała na celu dostarczenie aliantom bezcennych części oraz dokumentacji technicznej niemieckiej rakiety balistycznej V-2, uznawanej za jedną z Wunderwaffe Hitlera. Sukces tej misji, stanowiący triumf polsko-brytyjskiej współpracy wojskowej, był efektem niezwykłej odwagi żołnierzy Armii Krajowej, geniuszu polskich naukowców oraz brawury alianckich lotników.
Geneza operacji - wyścig o tajemnicę V-2
Początkowo łączność między Rządem RP na uchodźstwie a Polskim Państwem Podziemnym opierała się na niepewnych szlakach lądowych. Już w 1940 roku gen. Stefan Rowecki „Grot” meldował, że kanały te nie gwarantują bezpieczeństwa. Przełomem stało się opanowanie przez aliantów południowych Włoch w latach 1943–1944, co otworzyło nowy korytarz powietrzny. Zdobycie baz lotniczych, jak Campo Casale koło Brindisi, umożliwiło ewolucję od jednokierunkowych zrzutów do skomplikowanych operacji lądowania i startu z okupowanego terytorium.
Od 1943 roku wywiad Armii Krajowej intensywnie śledził niemieckie prace nad nową, tajną bronią. Początkowo informacje dotyczyły ośrodka badawczego w Peenemünde na wyspie Uznam. Po jego zbombardowaniu przez aliantów w nocy z 17 na 18 sierpnia 1943 roku (operacja “Hydra”), co w dużej mierze było zasługą polskiego wywiadu, Niemcy przenieśli poligon doświadczalny. Wybór padł na ściśle tajny obiekt Artilleriezielfeld-Blizna w lasach koło Dębicy. To właśnie tam wywiad AK skoncentrował swoje wysiłki, by zdobyć informacje o rakiecie V-2 (Aggregat A-4) – pierwszym w historii pocisku balistycznym, który osiągając prędkość do 5500 km/h na wysokości kilkudziesięciu kilometrów, był niemożliwy do zestrzelenia.

Zdobycie i analiza rakiety V-2 przez Polaków
Przełom nastąpił 20 maja 1944 roku, kiedy to w bagnistym starorzeczu Bugu w okolicach wsi Sarnaki i Klimczyce wbiła się niemal nienaruszona rakieta V-2. Żołnierze lokalnego oddziału AK pod dowództwem por. „Leśnego” błyskawicznie zabezpieczyli wrak, a aby odwrócić uwagę niemieckich poszukiwań, inny oddział sprowokował potyczkę w pobliskim lesie. Pod osłoną nocy rakietę wydobyto, rozmontowano i przetransportowano do Warszawy, działając pod ogromną presją czasu i ryzykiem dekonspiracji. To wydarzenie stało się fundamentem powodzenia całej operacji.
Rola polskich naukowców w rozpracowaniu V-2
Przechwycone części rakiety trafiły do tajnych laboratoriów w Warszawie, gdzie grupa wybitnych polskich naukowców podjęła się ich analizy. Wśród nich kluczowe role odegrali:
- Profesor Janusz Groszkowski - specjalista od radiotechniki, który zbadał system sterowania radiowego i żyroskopowy system naprowadzania.
- Profesor Marceli Struszyński - chemik, który przeanalizował skład paliwa rakietowego. Jego kluczowym odkryciem było zidentyfikowanie użycia nadtlenku wodoru o stężeniu 80% jako paliwa dla turbopompy.
- Inżynier Antoni Kocjan - genialny konstruktor lotniczy i szef Referatu Lotniczo-Pancernego w Biurze Studiów Przemysłowych Oddziału II KG AK. Nadzorował całość prac technicznych. Niestety, został aresztowany przez Gestapo 2 czerwca 1944 roku i zamordowany na Pawiaku 13 sierpnia 1944, nie doczekawszy finału operacji.
Ich praca pozwoliła na stworzenie szczegółowego, 30-stronicowego raportu pt. “Meldunek specjalny 1/R nr 242. Pociski rakietowe”. Te materiały, wraz z najważniejszymi częściami rakiety, miały niewyobrażalną wartość dla alianckiego wywiadu.
Operacje Most I i II - próby przed finałem
Przerzucenie tak cennego ładunku do Wielkiej Brytanii wymagało specjalnej operacji lotniczej. Operacja Most była w rzeczywistości serią trzech misji o kryptonimie Wildhorn, które stanowiły poligon doświadczalny przed finałową akcją.
| Kryptonim (polski/brytyjski) | Data | Samolot | Lądowisko | Główne cele i znaczenie |
|---|---|---|---|---|
| Most I / Wildhorn I | 15/16 kwietnia 1944 | Lockheed Hudson | "Bąk" | Dostarczenie kurierów, odbiór oficerów AK. Udowodnienie, że lądowanie w okupowanej Polsce jest możliwe. |
| Most II / Wildhorn II | 29/30 maja 1944 | Douglas Dakota | "Motyl" | Dostarczenie kurierów, odbiór gen. Tadeusza Kossakowskiego. Potwierdzenie procedur i bezpieczeństwa lądowiska "Motyl". |
| Most III / Wildhorn III | 25/26 lipca 1944 | Douglas Dakota | "Motyl" | Przerzut Jana Nowaka-Jeziorańskiego, odbiór kluczowych części V-2 i działaczy politycznych. Krytyczne zwycięstwo wywiadowcze. |
Przebieg operacji Most III - dramatyczna noc na lądowisku „Motyl”
Finałowa akcja Most III była logistycznym i konspiracyjnym majstersztykiem, mającym podwójny cel: polityczny (dostarczenie do Polski kuriera Jana Nowaka-Jeziorańskiego z depeszami przed Powstaniem Warszawskim) i techniczny (ewakuacja części V-2). Jej powodzenie zależało od perfekcyjnej koordynacji działań setek ludzi na ziemi i załogi samolotu w powietrzu.
Kluczowe postacie operacji
Sukces operacji zależał od współpracy wielu osób. Dowództwo naziemne sprawował kpt. Władysław Kabat „Brzechwa”, a za przygotowanie lądowiska “Motyl” (położonego między wsiami Wał-Ruda i Zabawa) odpowiadał pchor. Zdzisław Baszak „Pirat”. Bezcenny ładunek z częściami V-2 przewoził kpt. Jerzy Chmielewski „Rafał”, który w ostatniej chwili zastąpił aresztowanego inż. Kocjana.
| Rola | Stopień, imię i nazwisko | Przynależność | Kluczowy wkład |
|---|---|---|---|
| Pierwszy pilot | F/Lt Stanley G. Culliford | 267 Dywizjon RAF | Dowódca samolotu, mistrzowskie lądowanie i start w ekstremalnych warunkach. |
| Drugi pilot / Nawigator | Kpt. pil. Kazimierz Szrajer | 1586 Eskadra Specjalnego Przeznaczenia | Polski nawigator i drugi pilot, kluczowy dla komunikacji i nawigacji. |
| Kurier do Polski | Pchor. Jan Nowak-Jeziorański | Emisariusz Rządu RP | Dostarczenie kluczowych depesz przed Powstaniem Warszawskim. |
| Kurier z Polski | Kpt. Jerzy Chmielewski „Rafał” | Wywiad AK | Przetransportowanie na Zachód części rakiety V-2 i raportu technicznego. |
Ryzykowny lot i dramatyczny start
W nocy z 25 na 26 lipca 1944 roku z bazy w Brindisi wystartował samolot Douglas C-47 Dakota o numerze KG-477. Za sterami siedzieli Nowozelandczyk F/Lt Stanley G. Culliford oraz Polak, kpt. Kazimierz Szrajer. O godzinie 00:23, po kilkugodzinnym locie nad terytorium wroga, załoga zdołała odnaleźć lądowisko „Motyl” i bezpiecznie posadzić maszynę.
Po błyskawicznym załadunku cennej przesyłki V-2 oraz pasażerów (m.in. polityków Tomasza Arciszewskiego i Józefa Retingera), doszło do dramatycznych chwil. Koła ciężkiego samolotu ugrzęzły w podmokłym gruncie. Mimo kilku prób, pilot nie był w stanie poderwać maszyny. W akcie desperacji uczestniczący w akcji partyzanci zaczęli własnymi rękami i łopatami odkopywać koła, a z rozebranego wozu przyniesiono deski, by podłożyć je pod koła i stworzyć prowizoryczny pas startowy.
Dzięki ich heroizmowi, po 65 minutach spędzonych na ziemi, przy czwartej próbie, Dakota w ostatniej chwili zdołała wzbić się w powietrze. Problemy na tym się nie skończyły – uszkodzeniu uległa hydraulika podwozia, którą załoga prowizorycznie naprawiła, wlewając do systemu… herbatę ze swoich termosów.
Strategiczne znaczenie i skutki operacji Most III
Sukces Operacji Most III był ogromnym ciosem dla III Rzeszy i jednym z największych triumfów wywiadowczych II wojny światowej. Dostarczone 28 lipca 1944 do Londynu materiały pozwoliły aliantom:
- Zrozumieć technologię V-2 - brytyjscy naukowcy, bazując na polskich analizach, mogli w pełni poznać zasadę działania i możliwości niemieckiej rakiety.
- Zmienić strategię obrony - najważniejszym wnioskiem było druzgocące potwierdzenie, że przed V-2 nie ma skutecznej obrony w locie. Uchroniło to aliantów przed marnowaniem zasobów na bezcelowe próby jej zestrzelenia.
- Opracować jedyną skuteczną taktykę - cały wysiłek skoncentrowano na działaniach wyprzedzających: identyfikacji i niszczeniu mobilnych wyrzutni V-2, zanim zdążyły odpalić pociski.
Pierwsze bojowe rakiety V-2 spadły na Londyn 8 września 1944 roku. Dane dostarczone przez Polaków dały aliantom kluczowe 43 dni na przygotowanie i wdrożenie nowej, ofensywnej strategii. Akcja ta bez wątpienia ocaliła życie tysięcy mieszkańców Londynu, co upamiętnia napis na pomniku w Wał-Rudzie: “Oni ocalili Londyn”.

Dziedzictwo i pamięć o najbardziej brawurowej akcji wywiadu AK
Operacja Most III pozostaje symbolem niezwykłej skuteczności Polskiego Państwa Podziemnego. Pamięć o niej jest kultywowana w miejscach takich jak teren dawnego lądowiska “Motyl”, gdzie w Wał-Rudzie znajduje się pomnik. W lipcu 2024 roku, w 80. rocznicę wydarzeń, w pobliskiej Zabawie otwarto nowoczesne Muzeum-Hangar, prezentujące fragmenty V-2 i samolotu Dakota. Coroczne uroczystości z udziałem władz państwowych, wojska i grup rekonstrukcyjnych świadczą o trwałym miejscu operacji we współczesnej tożsamości narodowej, symbolizując polski wkład w zwycięstwo aliantów, geniusz inżynieryjny i niezłomne bohaterstwo.
Operacja Most - najczęściej zadawane pytania
Czym była Operacja Most?
Operacja Most to kryptonim serii trzech tajnych operacji lotniczych (Wildhorn I-III) przeprowadzonych w 1944 roku na terenie okupowanej Polski. Ich celem był transport kurierów i materiałów wywiadowczych w obu kierunkach. Najważniejszą z nich była Operacja Most III, której celem było przetransportowanie do Wielkiej Brytanii kluczowych części i dokumentacji niemieckiej rakiety balistycznej V-2, zdobytych przez wywiad Armii Krajowej.
Jakie były cele Operacji Most III?
Głównym celem Operacji Most III było dostarczenie aliantom bezcennych informacji wywiadowczych na temat tajnej broni Hitlera – rakiety V-2. Przechwycone przez Polaków części i analizy naukowe miały pozwolić Brytyjczykom na zrozumienie technologii tej broni, opracowanie metod przeciwdziałania oraz zniszczenie zakładów produkcyjnych. Drugorzędnym, równie ważnym celem, był transport do Polski kuriera Jana Nowaka-Jeziorańskiego oraz ewakuacja z kraju ważnych postaci politycznych.
Kto brał udział w Operacji Most III?
W operacji brało udział wiele stron. Kluczową rolę odegrali żołnierze wywiadu i oddziałów dywersyjnych Armii Krajowej (m.in. kpt. Władysław Kabat "Brzechwa"), którzy zdobyli rakietę i zabezpieczyli lądowisko. Niezwykle ważny był wkład polskich naukowców (prof. Groszkowskiego, prof. Struszyńskiego, inż. Kocjana), którzy dokonali analizy technicznej. Misję lotniczą zrealizowała aliancka załoga z 267. Dywizjonu RAF, w tym nowozelandzki pilot F/Lt S.G. Culliford i polski nawigator kpt. Kazimierz Szrajer.
Jakie były skutki Operacji Most III?
Skutki akcji Most III miały strategiczne znaczenie dla przebiegu wojny. Dostarczona przez Polaków wiedza dowiodła, że rakiety V-2 nie można zestrzelić. To pozwoliło aliantom zrezygnować z nieskutecznych prób obrony i skoncentrować się na identyfikacji i bombardowaniu niemieckich wyrzutni. Dało to aliantom 43 dni na wdrożenie tej strategii przed pierwszym atakiem na Londyn, co znacznie ograniczyło skalę zniszczeń i uratowało życie tysięcy cywilów.

Operacja Samum – spektakularna misja polskiego wywiadu

Operacja Market Garden – ambitna ofensywa i jej dramatyczne niepowodzenie

Operacja Overlord – największa operacja morsko-desantowa w dziejach świata

Cichociemni – historia i dziedzictwo elity polskiej dywersji

Operacja Torch – jak zmieniła przebieg II wojny światowej?
